• sygnalista

    2019-08-02 15:28Tomasz Karczewski
    podejme sie tej pracy
  •  

    blog_sygnalisci

    Sygnaliści istotnym elementem dyskusji w trakcie Compliance Days 2019

     

    W dniach 2 – 3 kwietnia 2019 r. odbyła się konferencja Compliance Days 2019 zorganizowana – jak co roku – przez Instytut Compliance. Tematyka konferencji, w szczególności pierwszego dnia, nawiązywała do projektu ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (dalej UOPZ). W tym też kontekście nie mogło zabraknąć kwestii sygnalistów, którą niniejszy projekt w mniej lub bardziej udolny sposób próbuje uregulować. Temu zagadnieniu poświęcony był panel warsztatowy zatytułowany: Whistleblowing made in Poland, czyli „osoby zgłaszające nieprawidłowości”. Prowadzący niniejszą sesję paneliści zgodzili się, że zgłoszenia przekazywane od sygnalistów stanowią wartość dla każdej organizacji, gdyż informują o mniejszych lub większych problemach i/lub nieprawidłowościach, którymi organizacja ma szansę zarządzać zanim doprowadzą do poważnych szkód.

     

    Mając na uwadze przewidywane w projekcie UOPZ kary za brak wyjaśniania informacji o nieprawidłowościach (do 60 mln. zł), zagadnienie sygnalistów stało się nieodzownym elementem dyskusji na panelu warsztatowym poświęconym postępowaniom wyjaśniającym. Zastanawiano się m.in. nad problemem zapewnienia poufności sygnaliście, który ujawnił się sam, lub którego można zidentyfikować z uwagi na charakter przekazywanych przez niego treści. Inna kwestia dotyczyła komunikacji z sygnalistą oraz zakresu informacji, które można lub powinno mu się udzielić w związku z prowadzonymi czynnościami wyjaśniającymi. Także w tej dyskusji zauważono, że informacje od sygnalistów mogą być bardzo cenne dla organizacji.

     

    Także na panelu poświęconym programom antykorupcyjnym podkreślano, że sygnalizowanie nadużyć (w tym korupcji) powinno być istotnym elementem polityki antykorupcyjnej organizacji. Tym bardziej, że o przeciwdziałaniu korupcji dyskutowano w kontekście międzynarodowej normy ISO 37001 (PN-ISO 37001:2017-05 - Systemy zarządzania działaniami antykorupcyjnymi), czy francuskiej ustawy antykorupcyjnej SAPIN II (dotyczy części spółek z kapitałem francuskim działających na terenie Polski), które określają standardy w zakresie systemu whistleblowingowego.

     

    blog_2

     

    Niezwykle ciekawa w kontekście problematyki sygnalistów była ostatnia sesja plenarna konferencji, pt. Czy to jeszcze tylko compliance, czy już etyka w organizacjach? W trakcie dyskusji zadano m.in. pytanie o to, co zrobić, jeżeli w organizacji pojawi się sygnalista działający z niskich pobudek, przekazujący prawdziwą informację o nadużyciu. Nie było wątpliwości, że taką informację trzeba wykorzystać w celu ustalenia stanu faktycznego i wyciągnięcia konsekwencji wobec winnych. Dalszy tok dyskusji nie podążył jednak w kierunku wyjaśnienia statusu takiej osoby. Pojawiły się natomiast głosy, że sygnaliści powinni mieć gwarancję pełnej ochrony, tym bardziej, że wielu z nich poddawana jest represjom nie tylko ze strony przełożonych ale także środowiska pracowniczego. Jest to o tyle niezrozumiałe, że sygnaliści zgłaszają nieprawidłowości, by chronić organizację - a tym samym jej pracowników - przed problemami. Trudno się w tym kontekście nie zgodzić ze stwierdzeniem jednego z panelistów, tj. Marcina Gomoli (Prezes Zarządu w Polnord S.A.), że o poziomie kultury compliance w organizacji świadczy to, jak traktowani są w niej sygnaliści!

     

    Podsumowując liczne dyskusje na temat sygnalistów w trakcie Compliance Days 2019, tym bardziej w kontekście projektu UOPZ, jak również projektu dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób zgłaszających przypadki naruszenia prawa Unii (15 kwietnia 2019 r. będzie dyskutowany w trakcie obrad Parlamentu Europejskiego), należy stwierdzić, że niniejsze zagadnienie w najbliższym czasie będzie przedmiotem licznych i ożywionych dyskusji. Ponadto poziom wiedzy społeczeństwa (w tym pracowników) o roli sygnalistów w organizacji pokazuje jak wiele pracy czeka oficerów compliance w kwestii oddemonizowania sygnalistów.

     

    Rafał Hryniewicz, Prezes Zarządu E-nform Sp. z o.o.

  • To klient jest winny...

    2019-04-09 11:48Jakub Puławski

    na_blog

     

     

     

     

     

    To klient jest winny...

    Często się zastanawiam, czy wprowadzanie zasad etycznego prowadzenia biznesu w firmach to jedyny sposób poprawy szeroko pojętego środowiska biznesowego. Skoro mamy patrzeć całościowo, to może powinniśmy także podjąć działania wykraczające poza samą firmę? Uświadamiać nie tylko pracowników, częściowo dostawców, ale i edukować klientów?

     

    Ostatnio ten kierunek myśli ponownie uruchomiło zdanie powiedziane przez Najlepszą z Córek, w związku z działalnością kłusowników - „jakby ludzie nie kupowali, to nie trzeba by polować na te zwierzaki”. Faktycznie, to uproszczenie i skrót myślowy, jednak, mimo tego, że nie stoimy przed takimi wyzwaniami, każdy spotkał się przecież z argumentem, że te wszystkie zasady są do niczego, bo konkurencja nic sobie z tego nie robi, obniża koszty i oferuje produkty za lepsze ceny. Innymi słowy, cała ta etyka obciąża naszą działalność, a inni to ignorują i zwiększają przychody. W dodatku chwalenie się zasadami wcale nie przekłada się na masowy napływ klientów (przynajmniej w popularnej opinii).

     

    Gdyby tak jednak włączyć w programy compliance elementy dotyczące edukacji klientów, to jest całkiem możliwe, że wzrost świadomości klientów (a co za tym idzie, całej populacji) pozwoli przekuć ów problem w przewagę biznesową. Niekiedy spotykam się wręcz ze zdaniem, że bardziej „dojrzałe” rynki (czytaj: rynki o długiej tradycji samoregulacji) dokładnie taki efekt osiągnęły, dzięki mieszance edukacji, samokontroli i, oczywiście, odrobiny wsparcia ze strony instytucji nadzorczych. Wiele zależy o przyjętej formy przekazu. Zastosowanie nachalnej dydaktyki, w dodatku wtrącający odbiorcę w poczucie winy („to przez Was, drodzy klienci, te dzieci głodują, bo chcecie mieć najwyższą jakość za ceny  z dyskontu”) nie sprawdzi się, a wręcz przyniesie odwrotny skutek. Gdy jednak te same informacje podać w formie wyjaśniającej („dbamy o naszych dostawców dzięki temu, że państwo kupujecie nasze produkty i możemy się dzielić częścią zysku, inwestując ją w sposób, który poprawia jakość życia”) i popartej konkretnymi, dającymi się niezależnie sprawdzić, przykładami, to wynik będzie zdecydowanie lepszy, a świadomość klientów wzrośnie.

     

    Tworząc przekaz dobrze jest także pamiętać, że w obecnych czasach klienci nie ufają firmom, podchodząc z dużą rezerwą do publikowanych informacji. Trzeba przyznać, że powody do takiego podejścia są dość solidne, dlatego w komunikacji najlepiej jest używać faktów, nie „marketingowej gadki”. Idealnie, jeśli nasze oświadczenia będą weryfikowalne, nawet świadomie zaniżające nasz wysiłek i cel, który chcieliśmy osiągnąć.

    6d67f0ae635f99d1463f75a0533df768

    Ciekawym przykładem takiego właśnie procesu budowania świadomości jest działanie firm produkujących odzież, nazywanych „fast fashion”. Początkowo, umożliwienie szerokim rzeszom klientów dostępu do nowocześnie i atrakcyjnie zaprojektowanych ubrań, było postrzegane jako demokratyzacja dobrego wzornictwa. Niestety, szybko okazało się, że cena za tą dostępność to postępujące zubożenie osób produkujących owe dobra, a do tego także poważne straty  w środowisku naturalnym. Klienci zaczęli reagować bojkotem produktów tych producentów, którzy musieli rozpocząć szeroką akcję komunikacyjną, wyjaśniając, co zrobili by nie tylko nie powtórzyć swoich błędów, ale i co robią, by zadośćuczynić szkodom. Jednocześnie, jest to również kampania edukacyjna dla wszystkich kupujących produkty tych marek, uświadamiająca skutki ich (klientów) wyborów i tłumacząca, dlaczego określony produkt musi mieć określoną cenę.

     

    Jak docierać do klientów? Można zacząć od najprostszego narzędzia w postaci newslettera (zwanego też gazetką reklamową), gdzie poza informacją marketingową można w bardzo naturalny sposób umieścić informacje o tym, dlaczego etyczne decyzje firmy są korzystne i ważne. To całkiem wygodne narzędzie i niektóre z firm już z niego korzystają, zauważając, że koszt dodatkowej informacji jest znikomy, a efekt znaczący.

     

    Podsumowując, uważam, że „wyjaśniająco-uczące” podejście do komunikacji zagadnień etycznych w działalności firmy ma przełożenie na sukces rynkowy. Jest to też jasne i wyraźne prezentowanie podejścia firmy w zagadnieniach etycznych, podkreślające zaangażowanie w realizacji głoszonych zasad.

     

    Piotr Chmiel, ekspert PIKW w dziedzinie compliance